ROBOTYZACJA W PRZEMYŚLE - POLSKA NA TLE INNYCH KRAJÓW EUROPEJSKICH

 

      Wiele mówi się obecnie o zjawisku postępującej automatyzacji przemysłu. W ciągu ostatnich lat korzysta z niej w dużej mierze przemysł elektroniczny, metalowy i chemiczny najczęściej ze względu na wyższą wydajność pracy, powtarzalność procesu oraz bezpieczeństwo. Biorąc pod uwagę rozpędzający się sektor przemysłowy nie sposób pominąć pozytywnego wpływu robotów na jakość i wydajność produkcji. Przewiduje się, że to właśnie wdrażanie robotyzacji w przemyśle już niebawem stanie się głównym czynnikiem odpowiadającym za konkurencyjność przedsiębiorstw, jest to także kluczowy wyznacznik innowacyjności. Warto przywołać tutaj wskaźnik gęstości robotyzacji określany jako liczba robotów przypadająca na 10 tys. pracowników zatrudnionych w przemyśle. W Polsce wskaźnik wynosi obecnie 28, co w porównaniu ze współczynnikiem niemieckim wynoszącym 273 nie jest oszałamiającym wynikiem(dane na rok 2016 wg. Międzynarodowej Federacji Robotyki). Rekordowo na 10 tys. pracowników przypada 531 robotów w Korei Południowej, gdzie panuje najwyższy wskaźnik rozwoju społecznego. Jest to jeden z najbardziej dynamicznie rozwijających się obecnie krajów świata.

 

obraz wskaźnik gęstości robotyzacji 2016

     

      Co więc stoi na przeszkodzie we wdrażaniu robotyzacji w Polsce? Według ankiety przeprowadzonej przez magazyn Control Engineering sprzedaż robotów może być ograniczona ze względu na obawy przed skomplikowaną obsługą (do czego przyznaje się 80% respondentów), brakiem wiedzy na temat możliwości tych urządzeń, wysoką ceną i niedostateczną liczbą zakładów, dla których robotyzacja jest potrzebna. Wbrew pozorom inwestycje w robotyzację bardzo szybko się zwracają, a wzrost efektywności pracy można liczyć w dziesiątkach procent. Pod uwagę należy wziąć także prestiż idący za posiadaniem robotów przemysłowych w zakładach produkcyjnych, który będzie przyciągał zarówno klientów jak i dostawców. Według badań Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową przyczyn niskiego poziomu robotyzacji w Polsce można upatrywać w przeświadczeniu, że profil produkcji ankietowanych nie wymaga instalacji robotów. Co więcej, ankietowani twierdzą, że inwestycje w roboty nie przyniosą im dodatkowych korzyści ekonomicznych. Jest to jednak tendencja spadkowa, te opinie mają bowiem coraz mniejszy odsetek zwolenników z roku na rok. Z tego samego badania wynika także, iż 84% firm korzystających z robotów odnotowuje wzrost produktywności, a 67% ankietowanych firm wskazuje na spadek kosztów produkcji.

 obraz robot robotyzacja

 

    Według raportu Międzynarodowej Federacji Robotyki dysproporcje pomiędzy naszym krajem a zachodnimi i południowymi sąsiadami są wciąż znaczące. W porównaniu z polskim współczynnikiem gęstości robotyzacji liczącym 28 warto przywołać choćby Czechy, gdzie ten współczynnik wynosi 82. Wyprzedzają nas także takie kraje jak Słowacja, czy Węgry. Niemalże 50% robotów w Polsce pracuje dziś w sektorze przemysłu motoryzacyjnego, drugie miejsce natomiast przypada produkcji wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych z udziałem 18%. Respondenci (przedsiębiorcy) ankiety przeprowadzonej przez redakcję Control Engineering wskazują, że na wybór robota przemysłowego mają wpływ przede wszystkim parametry techniczne, serwis i wsparcie techniczne, dostępność zamiennych części oraz w dalszej kolejności cena i jakość. Ponad połowa respondentów wskazuje za ważną zaletę łatwość obsługi robota. Wyniki ankiety określają jasno, że najważniejsze jest dostosowanie robota do jego pracy w zakładzie produkcyjnym oraz sprawna obsługa serwisowa i wsparcie techniczne, a nie jego cena. Polski przemysł musi w końcu uwierzyć, że robotyzacja jest potrzebna i może przynieść wymierne korzyści w zakresie konkurencyjności i innowacyjności zakładów produkcyjnych.